czwartek, 14 lutego 2013

KUPIDYN


Odwiedził mnie dziś amor - ale go w pierwszej chwili nie zauważyłam, tak stopił się z otoczeniem...po chwili jednak dotarło do mnie, że ja go już  gdzieś widziałam...
zaraz, zaraz, ja widzę go codziennie...

Musicie uwierzyć na słowo - goły - wygląda naprawdę jak amorek z fresków...






"...Gdybym wiedział, ze tak wygląda świnka - zaszczepiłbym się wcześniej..."



 A to cała zaraza:


I coś specjalnego -  kupidyn z ubiegłego roku :)))




- Mamo? Czy ja będę chorował na tą świnkę każdego roku?


Tyle wspominek  - cieszących serce - pora również pobyć z współautorem tego naszego dzieła ...
Wieczór nut się zapowiada - uzbierała się imponująca składanka przez te 13 lat :)))
Z czułością wracam do tych pierwszych licealnych walentynek - wydawało się nam, że już jesteśmy tacy dorośli :))))

Jedna z propozycji na wieczór:

Jednego serca! tak mało! tak mało,
Jednego serca trzeba mi na ziemi!
Coby przy mojem miłością zadrżało:
A byłbym cichym pomiędzy cichemi...

Jedynych ust trzeba! skąd bym wieczność całą
Pił napój szczęścia ustami mojemi,
I oczu dwoje, gdzieby, patrzył śmiało,
Widząc się świętym pomiędzy świętemi.

Jednego serca i rąk białych dwoje!
Coby mi oczy zasłoniły moje,
Bym zasnął słodko, marząc o aniele,

Który mnie niesie w objęciach nieba...
Jednego serca! tak mało mi trzeba,
A jednak widzę, że żądam za wiele!\"


Najbardziej lubię w wykonaniu "Braci" 


Życzymy wszystkim amorkowego wieczoru :)))



wtorek, 12 lutego 2013

1 i 1/2 - czyli SERIOUS MAN




Kulisy ;)

Maurycy kończy dziś 18- nastkę J)))
PRAWIE -  bo pomiędzy miesiącami a latami jest niewielka różnica…
Naprawdę niewielka - zobaczcie sami:



Dogadać się już MOŻEMY BEZ PROBLEMU:

OSOBY
„Tata”, „Tati” (wypowiadane zwykle ciuchutko)
„Mama” (wypowiadane zwykle bardzo głośno)
„Baba” – babcia
„Dziadzia”, „Dziadzioo”, „Dziadziuu” - (i tu się zacina – wypowiadając jednocześnie 5/6 razy ciągiem)
„Gaga” – ciocia Dagmara/wujek Arek
„Mamek” – wujek Damian
„Nula” - Manuelka

PRZEDMIOTY:
„Juk”,"Juch"– żuk („do biedronki przyszedł…”)
„Titi”, „Bum Bum”, „Tom” - auto, samochód, traktor
„Ciuch”, UU –UU - ciuchcia
„Bu-bu” - buty
„Didi” – smoczek
„Łoło” - samolot
„Ałł” - piesek
„Łał” - lew
„Kaka”- kaczka
„Si”- nocnik, sisiu
"Fu" - jeśli nie si to ...
-„Dach” - dach


ZWROTY:
„Dzia” - dziękuję, ale też – proszę ;)))  (- i tu bywa zabawnie -
-„Maurycy powiedz proszę…
-„Dzia”
„Nie” - nie (intonowane na 100 sposobów)
„Da” - tak (w dalszym ciągu rzadziej stosowane niż tak – ale za to często przytakuje główka )
„BACH” – oj bach to my lubimy - bo jesteśmy za szybcy :))))
„BLEE” - ostatnio hicior:
Wieczorem na dobranockę:
-„Maurycy jaką bajeczką ci włączyć - o delfinku?”
-„BLEEEE”
-„O lwie?”
-„Da”








             Nie sposób też nie zauważyć,  że często rozumiemy się bez słów  - Maurycy wykonuje większość poleceń - związanych  z życiem codziennym.  Ja również wiele się przy tym uczę -  ot choćby kontrolować wypowiadane przez siebie słowa  - bo mówiąc np. „za chwileczkę pójdziemy umyć rączki” - zupełnie nie potrzebnie jestem zaskoczona, tym, że w jednym momencie te rączki do umycia pognały właśnie do łazienki podsunęły podnóżek pod umywalkę i odkręciły wodę …- więc tak uwielbiane przez dorosłych słowa jak - zaraz, za chwileczkę, momencik - są zupełnie zbędne ….

Ulubione bajki to : w dalszym ciągu „Król Lew”, ale także „Zakochany kundel”, „Pingwiny z Madagaskaru”,  „Traktor Tom” i oczywiście wszystko z CIUCHCIĄ …

Z książeczek  - udaje się mu skupić na wierszach Brzechwy ...

Apetyt  - bez zmian dopisuje synkowi i jest co dźwigać :)) - nie długo stuknie nam 13-nastka:


Ząbki się w ostatnim czasie nam sypnęły – i biało w paszczy lwa – nie sposób policzyć bo grozi to utratą palca :)))))

W ubiegły piątek zaliczyliśmy także zaległe (celowo) szczepienie (odra-świńka-różyczka) - i synek spisał się wzorowo – podrywał panie pielęgniarki i również zrobił im zastrzyk z paluszka - „a co one mogą mnie kuć – to i ja je ukuję :))”
Kochany Dzielny Pacjent:


KOCHAMY CIĘ NASZ KURCZAKU MAŁY :)))





sobota, 9 lutego 2013

Bujaj Się Pączku ...




Pogoda w końcu sprzyja częstszym wizytom na placu zabaw - a jak plac zabaw  - to obowiązkowo huśtawka - jak huśtawka
- to tylko z Mamą...ona wie jak się huśtać...


...cóż tak mam, że od dzieciństwa uwielbiałam wszelkiego typu place zabaw, karuzele, zjeżdżalnie, parki wodne, i inne LANDY... najwyraźniej sporo z tego okresu mi jeszcze zostało - bo uwielbiam bawić się
tak z Maurycym sama czerpiąc z tego nie małą radość... A poza tym muszę w tej kwestii przejąć pałeczkę po naszym Tatusiu - który ma mały problem z błędnikiem i takie atrakcje to dla niego nic przyjemnego... 
Choć przyznam, że zabawnie jest widzieć strach w jego oczach na widok np. diabelskiego koła ...
Na początku -jakieś  naście lat temu - było mi czasem przykro, że nie możemy wspólnie zaszaleć - ale teraz już nie nalegam - i kocham za inne szaleństwa :))))
A poza tym mam nowego Kompana do Krejzowania :






Po wysiłku pora się pożywić - nic tak nie uzupełni kalorii jak PĄCZEK :)))



A tu proszę, dla niedowiarków którzy uważają, że nie da się zjeść pączka bez oblizywania:


- że co, coś pomyliliśmy? - że nie ta kolejność? - że powinno być : najpierw pączek a później huśtawka ?

NIE POMYLILIŚMY- PO NASZEMU:

NAJPIERW HUŚTAWKA, 
PÓŹNIEJ PĄCZEK!

:)))






poniedziałek, 4 lutego 2013

Muzyczny TEAM


 
I stało się - Chłopcy postanowili otworzyć własny zespół - właśnie, są na etapie wymyślania nazwy ,
choć pozostałe przygotowania już dawno ruszyły pełną parą, zobaczcie sami:

Wokalista:


Boy'sy zainwestowały w sprzęt grający - cóż nie sposób się nie zgodzić - co żywe instrumenty to żywe!



I tak codziennie odbywają się próby...



Wokalista przymierza się do sceny...


...do statywu

Chyba najwyższa pora zainwestować w odpowiedni LOOK:

Ustalili także, że autografy będą rozdawane w formie obrazkowej - O takie z podobizną :


Jedno jest pewne  - MAM już pewne miejsce w pierwszym rzędzie na koncercie.
A może jakieś pomysły na nazwę tego zespołu?

Jesteśmy otwarci :)))