poniedziałek, 4 lutego 2013

Muzyczny TEAM


 
I stało się - Chłopcy postanowili otworzyć własny zespół - właśnie, są na etapie wymyślania nazwy ,
choć pozostałe przygotowania już dawno ruszyły pełną parą, zobaczcie sami:

Wokalista:


Boy'sy zainwestowały w sprzęt grający - cóż nie sposób się nie zgodzić - co żywe instrumenty to żywe!



I tak codziennie odbywają się próby...



Wokalista przymierza się do sceny...


...do statywu

Chyba najwyższa pora zainwestować w odpowiedni LOOK:

Ustalili także, że autografy będą rozdawane w formie obrazkowej - O takie z podobizną :


Jedno jest pewne  - MAM już pewne miejsce w pierwszym rzędzie na koncercie.
A może jakieś pomysły na nazwę tego zespołu?

Jesteśmy otwarci :)))






środa, 30 stycznia 2013

Alternatywa dla nosa przy szybie...

SYN:
"Pada, pada, deszczyk pada,
deszczu już za wiele.
Pójdę do przedszkola,
bo tam jest weselej."

MAMA:
"Nie pójdziesz nie pójdziesz,
bo jesteś za mały.
W domu dziś przedszkole urządzimy sami!"

Pierwszy kontakt z plasteliną - no cóż mogłam ulepić innego...
Ważne jest... - aby miało kółka!
Ważne jest aby... - Mama czytała ze mną!
I dbała o catering!
A to niespodzianka - a wszyscy mówią:
"- Jak synek ma na imię?
-Maurycy
-OOO, takie niespotykane..."

A tu proszę spotkać można - I TO GDZIE? W CYRKU :))

Strona z Elementarza.





niedziela, 27 stycznia 2013

Ale za to niedziela, niedziela będzie dla NAS


Co tydzień z utęsknieniem czekamy na dwa wolne dni weekendu -  i jesteśmy zgodni - w przekonaniu, że wskazówki na zegarze w szósty i  siódmy dzień tygodnia - najzwyczajniej w świecie "popierdzielają"!


Cóż - można walczyć z czasem - jednakże my przyjęliśmy inną taktykę
 i
 żyjemy swoim rytmem tak by każdy poczuł, że "uczknął" coś dla siebie...

A wygląda to TAK:

Maurycy penetrujący łóżko rodziców od samego rana - tj 7:35



Dość siedzenia w łóżku! Póki co sam się wzywa do tablicy - zobaczymy co nastąpi...


CPW - codzienna porcja witamin - SYN

CPW - MAMA;)

Konsumpcja  - opcja RED BULL

 Konsumpcja - opcja TRAKTOREK

Czyżby nowe wyposażenie wózka?

 Niestety nie było opcji NA WYNOS - a szkoda ;)

Odwiedzinki u Rodzinki

No i reklamy po 22'

 Tak aby poczuć mięte...

Polecamy!
 Można powielać!




piątek, 25 stycznia 2013

U-TULI-PANI?

U-TULI-PAN -I?
UTULĘ!
Moje Kochanie z pękiem Tulipanów - co z tego, że nie pachną - ja i tak poczułam wiosnę...







Tulipan i róża

W jednym stali wazonie tulipan i róża.
Rzekł tulipan:
"Dalipan,
Że to mnie oburza,
Pokoju nikt nie wietrzy, duszno niesłychanie,
W takiej temperaturze żyć nie jestem w stanie.
Lufcik niech gospodyni przynajmniej otworzy,
Już wczoraj źle się czułem, a dziś - jeszcze gorzej!"

Odrzecze na to róża: "Panie
Tulipanie,
Proszę, niech pan nie nudzi i kwękać przestanie.
Egoista i sobek z pana! Jak pan może
Domagać się wietrzenia, gdy chłód jest na dworze?
Jeśli pan nie zamilknie - język panu przytnę!
Zdrowie mam takie kruche, płatki aksamitne,
Łodyżki delikatne, przeciągów się boję,
Zaraz dreszczy dostaję, gdy wietrzą pokoje,
Woń, barwę mogę stracić przy lada chorobie,
A pana to nie wzrusza. Pan myśli o sobie!"

Rzekł tulipan:
"Dalipan,
Sądzi pani błędnie,
Wiadomo, że kwiat każdy bez powietrza więdnie,
Lecz jeśli pani każe - chętnie się poświęcę,
Dla pięknej róży - wszystko! I nie mówmy więcej!
Okna pozamykane niech będą. Pokoje
Nieprzewietrzane. Trudno!"
I zwiędli oboje.

Nazajutrz gospodyni, żałując tej straty,
Wyrzuciła na śmietnik dwa zwiędnięte kwiaty. 

J.Brzechwa.

PACHNĄCEGO WEEKENDU WSZYSTKIM ;)
Lecę wietrzyć:)