piątek, 18 października 2013

Warto WIEŻYć wysoko!


Olga to osobistość - osobistość książkowa i czerpać będziemy z niej przez najbliższe lata naszego życia ... Amen 

Osobistości tak już mają - że fajne rzeczy wymyślają -od kilku dni -  jak okiem sięgnąć książkowe wieże powstają :)))

Deweloperzy niech w naukę pukają - bo ponoć kryzysem się zasłaniają...

Sami spójrzcież - można? można!








aaaaa i jeszcze jeedno...

 /Umnerto Eco/

Pamiętajmy  o tym że   :)


wtorek, 15 października 2013

Ruchome Paluszki


Bardzo lubimy nasze paluszki, idealne są… zdolne są… ćwiczyć się chcą ….

… mama jest trochę niespełniona plastyczką i tak jakoś wychodzi, że zatracamy się wspólnie w wszelkiego rodzaju dłubaninie ...

Będąc dzieckiem często słyszałam (gdy po obejrzeniu domowego przedszkola próbowałam odtworzyć prace pani plastusiowej) – „ a nie lepiej byłoby pomóc mamie, zając się czymś pożytecznym….” ano nie lepiej… dziś już wiemy to wszyscy…

Głęboko wierzę, że kiedy moje dziecko pójdzie już do szkoły, zasiądzie w ławce z ołówkiem w ręku i będzie musiało odtwarzać literki,  sprawność manualną która wypracujemy poprzez liczne zabawy i ćwiczenia okaże się przydatna w pisaniu, rysowaniu, wycinaniu czy wyklejaniu.  

A teraz uwaga – trochę fachury  - Takie  zabawy i ćwiczenia nazywamy zabawami/ ćwiczeniami  grafomotorycznymi. Co to takiego? Są to wszelkie działanie, których celem jest przygotowanie małych paluszków do pisania, czyli trzymania długopisu/pióra w prawidłowy sposób, pisania z prawidłowym naciskiem i precyzją. Do takich zabaw należą:
  • lepienie z plasteliny, ciastoliny, modeliny, gliny i innych mas plastycznych 



(na zdjęciach używamy ciastoliny Play-Doh, plastikowych foremek i maty BabyOno *1) 
  • naklejki, wyklejanki, wydzieranki - łączenie małych elementów






(na zdjęciach nasza pierwsza piankowa mozaika od ORB FACTORY *2)

a także :
  • robienie małych kulek z papieru, bibuły i wyklejanie nimi obrazków (ostatnio wykonywaliśmy taką pracę w przedszkolu - kosz owoców) 
  • nawlekanie guzików, koralików na rzemyki lub sznurówki (od niedawna mamy świetną grę  z serii „ Sowa Mądra Głowa”– która łączy w sobie trening zręcznościowy z  nauką kolorów. ) Można o niej poczytać TU 
  • wycinanie nożyczkami dla dzieci (na hasło nożyczki – Maurycy zaciera ręce ;)

Przed nami długie jesienne popołudnia – nie zawsze będzie można wyjść na spacer – (także u nas ten wygrywa w przedbiegach z każdą propozycją.
Warto zorganizować jednak czas tak, aby połączyć przyjemność wspólnego tworzenia z ćwiczeniem tych najmniejszych i najcenniejszych ;)


*1 Przy wszelkiego rodzaju ciasto-plasto-farbo szaleństwie idealnie sprawdza nam się Mata ochronna BabyOno (wymiary 80x90) - skutecznie zabezpieczając wszelkie powierzchnie przed zabrudzeniem.  My zwykle rozkładamy ją na podłodze ale można  także zabezpieczyć np. stół. Mata jest wykonana z przyjemnego w dotyku nieprzemakalnego tworzywa  - (nie wyczuwa się nieprzyjemnego zapachu plastiku). Mata jest na tyle uniwersalna, że  może także dzięki kolorowym aplikacjom służyć jako wspaniała plansza – wystarczy kilka samochodów i klocki – i mamy miasto! Naprawdę bardzo przydatne akcesorium.
Mata to nabycia – TU


*2 Nasza pierwsza mozaika piankowa - ORB FACTORY MY FIRST STICKY  - oczywiście motyw przewodni – pojazdy (ratownictwo) – bo jakże by inaczej … I tym sposobem zajęliśmy nasze ciekawskie rączki na blisko prawie godzinę ! Zestaw zawiera  4 szablony w kształcie pojazdów z nadrukowanymi figurami geometrycznymi. Dziecko podczas zabawy uczy się dopasowywać kształty i kolory, rozwija zdolności koordynacyjne (ręka-oko) oraz precyzyjne umiejętności motoryczne. Naklejki są na tyle duże, że bez problemu poradził sobie z nimi mój 2 latek  (sugerowany wiek - od 3 lat). Zestaw zawiera: 600 naklejek wypukłych piankowych i z połyskiem oraz kamyków - "klejnotów" (ich wielkość jest dopasowana do małych paluszków), 4 wzory aut (straż pożarna, pogotowie, policja i karetka) z nadrukowanymi figurami geometrycznymi. Szablony są wykonane z grubej tektury ,  4 zawieszki (do mocowania) tak aby  po skończonej pracy  - pochwalić się dziełem! Karetka wisi – i cieszy oczy – a syn ja prezentuje z komentarzem „klejki ja siam”
Mozaika do nabycia – TU

Produkty wzięte pod lupę dzięki współpracy z Klubem Mam Ekspertek

czwartek, 10 października 2013

Autumn - INside


 

 
Przyszła jesień
do fryzjera:

- Proszę mną się zająć teraz!
Lato miało włosy złote,
ja na rude mam ochotę.




No, bo niech pan
spojrzy sam,
rudo tu i rudo tam...



Mówi fryzjer:
- Rzeczywiście!
Dookoła rude liście,
ruda trawa, rude krzaki,
chyba modny kolor taki.




Szczotka,
grzebień,
farby fura,
już gotowa jest fryzura.





Woła jesień: - W samą porę!
Płacę panu muchomorem!


 
/Gellnerowa Danuta/


  

wtorek, 8 października 2013

Autumn - OUTside



W dalszym ciągu nie wiem,  jak to się stało, że już przyszła… 
jakby nie było, nie proszona... ale cóż,  że gościnni raczej jesteśmy – to jej jak dotąd nie wyprosiliśmy… 
(a chciało się nie raz, nie dwa…w szczególności gdy z rana pochmurny nastrój wprowadzała w domu…)  
I tak oswajam się z nią, a ona z nami – najchętniej na zewnątrz
(wewnątrz też, ale o tym  może następnym razem…:)

Zbieramy – co jeszcze da się zebrać … 

„Kukulydza”


 „Glucha”
  
łącznie z pijanymi dynkami które „wożą” się taksówkami :) free oczywiście...




cóż zawsze się jakaś żmija trafi …


Na szczęście nie tylko,  są też miłe spotkania np.

Od kilku dni 
Co dzień spotyka mnie
Jesienny śmieszny Pan...





 szuka – kasztanów...


intensywnie szuka...



ostatecznie zadowala się liśćmi dębu…


Oswajanie jesieni nie tylko męczy ale i głodzi – więc,  nie ruszamy się  bez „pytności” ( w wolnym tł. pyszności)  tu zapakowane w GOODBYN*






ooo i po pytnościach efekty są niemal natychmiastowe…




(hmm – czyżby ostrość widzenia) 
 
w każdym razie sąąą!
Idealne do  liczenia...


 
i kanapkowania ;) („Lić i Kaśtan – jedź Mama!” Kapka)...




podsumowując...

Niech jesień nie będzie tylko porą ubrudzonych butów...
niech będzie Niemenowa  -„ Złotawa, krucha i miła.”
Tak,  tak, miła w szczególności…



* Nasze pytności przemieszczają się w wygodnym pudełku na przekąski firmy Goodbyn TU
Pojemnik śniadaniowy jest bardzo poręczny posiada dwie przegródki, dzięki którym przekąski nam się nie pomieszają, zwykle zabieramy ze sobą coś lekkiego:  suszone lub naturalne owoce, nasiona, pestki, humus, czasem ciasteczka z własnego wypieku, - tak w sam raz na małą przekąskę… bo zwykle nic z tych „pytności” nie zostaje… Polecamy ten produkt także dlatego,  że jest wykonany z pełni ekologicznego, w całości podlegającego recyklingowi tworzywa… Dla osób ceniących wygodę i apetyczny wygląd  - pojemniki sprawdzą się genialnie!

Ten pojemnik oraz inne z oferty produktów marki GOODBYN  - TU
Znajdziecie także  - zabawkowicz.pl
Wzięliśmy pod lupę dzięki współpracy z Klubem Mam Ekspertek