wtorek, 14 stycznia 2014

week 2/52

dwa czerwone nosy...




week 1/52

Taki projekt, 
1 tydzień = 1 portret
proste...
Niby niewiele - a może powstać z tego coś wielkiego... z pewnością niezwykła pamiątka!
I jak się temu nie poddać?... Uznałam, że nie warto się opierać...niektóre "pospolite ruszenia" są DOBRE...

A więc KUSZE się na PORTRETURZENIE...i proszę o wybaczenie :)))

karnawałowo...




czwartek, 9 stycznia 2014

(NIE)PALI SIĘ - jeszcze ...



- Mamo!
Poradź mi coś -
chciałbym zostać strażakiem! 
 Tylko...czy potrafię?
- Hmm...
Dam ci więc radę małą,
byś ludziom rósł na pożytek
i Bogu na chwałę!
Zmieszaj odwagę z uznaniem,
ofiarność i trud połóż na nie.
Dodaj charakteru siłę
i nieziemski wręcz wysiłek,
refleks i odpowiedzialność,
dobroć, sprawność oraz karność.
Dosyp szczyptę otwartości
i sto procent stanowczości.
Dopraw wszystko fachowością,
zimnej krwi sporą ilością.
Dodaj też jaszczurki zwinność,
byś mógł czynić swą powinność.
Zaufania jeszcze więcej
i gotowość do poświęceń.
Oto już recepta cała,
bym strażaka w domu miała !

/"Przepis na strażka" - autor nn./

Na przełomie roku oprócz prezentów gwiazdkowych  trafił nam się jeszcze jeden, taki nienamacalny za to sprawiający, że źrenice rozszerzają się do granic możliwości, buzia jakoś jak samoistnie zapomina się zamknąć, a serce bije znacznie mocniej...




















 Dziękujemy Mateuszowi i Nulce (za to że ma Mateusza) - to była niesamowita frajda dla tego małego rozumku...
 
we love you...



piątek, 3 stycznia 2014

Noc SPADAJĄCYCH GWIAZD - Bordo Sala na BIS

Tak nam się spodobał ubiegłoroczny sylwester A TAKI, że w tym roku również wybraliśmy TO samo miejsce i TEN sam skład ... no może z małym wyjątkiem a raczej drugim dnem (ale o tym już było...)

A więc, tak Nowy Roczek jest z z nami - rozgościł się na dobre...ma już nawet swoje rytuały (3 dniowe bo 3 dniowe - ale są...) wieczorem każe nam udawać dzidziusie i czyta/opowiada nam książki ... 

np. 

Mauri Streszczenie ("Bardzo głodna gąsienica"):

Była...malucienka...jak jajko...głodna się lobiła...jadła cały dzień...sysko jadła...nic nie jostawiła...oooo...liód...ooo babecki...ooo lizak... mniam.....i jostała gluba...posła pać...obudziła motylka...koniecc...dzidziusie spać!

My przy takiej lekturze płaczemy ze śmiechu (bo dochodzi jeszcze intonacja..a tu Maurycko jest mistrzem świata chyba :) 

Tak to oto Nowy Roczek przyszedł  jako "Śpadającia Gwiazdka" (dobrze, ze nie upadła :))))

Nic tylko wypowiadać życzenia!!!

(Uwaga teraz będzie deszcz spadających zdjęć :))))






Bez pośpiechu ...  bo co nagle...


 ... to po diable













Moje nie moje?! Moje :))



Moje, na pewno :))




serious...


Prawie...



i słodko...






Na koniec machamy tym co najlepsze i życzymy POMYŚLNOŚCI!!!



 BONUS dla wytrwałych - backstage


POLECAMY BORDO SALĘ  w SZALE/KARNAWALE :)))