piątek, 3 stycznia 2014

Noc SPADAJĄCYCH GWIAZD - Bordo Sala na BIS

Tak nam się spodobał ubiegłoroczny sylwester A TAKI, że w tym roku również wybraliśmy TO samo miejsce i TEN sam skład ... no może z małym wyjątkiem a raczej drugim dnem (ale o tym już było...)

A więc, tak Nowy Roczek jest z z nami - rozgościł się na dobre...ma już nawet swoje rytuały (3 dniowe bo 3 dniowe - ale są...) wieczorem każe nam udawać dzidziusie i czyta/opowiada nam książki ... 

np. 

Mauri Streszczenie ("Bardzo głodna gąsienica"):

Była...malucienka...jak jajko...głodna się lobiła...jadła cały dzień...sysko jadła...nic nie jostawiła...oooo...liód...ooo babecki...ooo lizak... mniam.....i jostała gluba...posła pać...obudziła motylka...koniecc...dzidziusie spać!

My przy takiej lekturze płaczemy ze śmiechu (bo dochodzi jeszcze intonacja..a tu Maurycko jest mistrzem świata chyba :) 

Tak to oto Nowy Roczek przyszedł  jako "Śpadającia Gwiazdka" (dobrze, ze nie upadła :))))

Nic tylko wypowiadać życzenia!!!

(Uwaga teraz będzie deszcz spadających zdjęć :))))






Bez pośpiechu ...  bo co nagle...


 ... to po diable













Moje nie moje?! Moje :))



Moje, na pewno :))




serious...


Prawie...



i słodko...






Na koniec machamy tym co najlepsze i życzymy POMYŚLNOŚCI!!!



 BONUS dla wytrwałych - backstage


POLECAMY BORDO SALĘ  w SZALE/KARNAWALE :)))


czwartek, 2 stycznia 2014

TEN Czas TO miejsce...






Nasz Nowy Roczek jest już z nami – prawdę mówiąc długo trzymał się na warcie(do za 15 - 11) i tuż przed zmianą – cytuję „ciuje się mencony” ... uśpił swą czujność... choć tak naprawdę – to wyreżyserował sylwester marzeń dla rodziców...

W 15 min spakowałam najpotrzebniejsze rzeczy, Męża również...choć dziwił się wcześniej ogromnie, czemu ja wina nie chce z nim pić...
Na miejscu oboje w jednym momencie wyciągnęliśmy klucze (a przecież, na co dzień ich nie nosimy...bez słów każde wiedziało gdzie jest azymut...)
I tak spędziliśmy pierwszego sylwestra w swojej Sypialni ...
Pięknie Było, rzekła bym magicznie...zacytuję „Mamy swoje skarby, Mamy coś czego nie zabiorą nam.”
♥









Jeszcze zanim wybiła godzina "zero" dla Maurycka – czyli ta za 15- 11 – działo się oj działo...

A to tajemnicza namiastka, namiasteczka...



Cdn...


środa, 1 stycznia 2014

Sentymenty...

Sentymenty - tym razem nie na bok...

Tegoroczny (a właściwie ubiegłoroczny) kalendarz ułożył się na tyle sprzyjająco, że starczyło czasu na "powrót do przeszłości"... pomimo tego iż wiem, że rzeczywistość najlepiej budować na twardych fundamentach pozwoliłam sobie na małe sentymenty...i choć mam ich znacznie więcej - wybrałam zaledwie 12 - (nie liczy się "ranga", popularność, długość czy obfitość - sugerowałam się jednym - szerokością mojego uśmiechu na widok tych wspomnień...) 

A wiec zapraszamy na Sentymenty 2013 :)))
(kolejność - jak przy tablicy - wyrywkowa/przypadkowa...no chyba, że ktoś był pupilkiem :))))

Panda Polska TU



Muzyczny TEAM TU



Bujaj Się Pączku ... TU



1 i 1/2 - czyli SERIOUS MAN TU



Déchiré Lejdis - TU



List do M... TU



Evviva l'arte chodnikowa! TU



W dzień gorącego lata… TU



The new planet TU



2,24,731,17544,1052640... TU



Cały świat w różowych okularach...TU



Kocham za nic ... TU




W Nowym Roku liczymy na nowe sentymenty...