czwartek, 9 stycznia 2014

(NIE)PALI SIĘ - jeszcze ...



- Mamo!
Poradź mi coś -
chciałbym zostać strażakiem! 
 Tylko...czy potrafię?
- Hmm...
Dam ci więc radę małą,
byś ludziom rósł na pożytek
i Bogu na chwałę!
Zmieszaj odwagę z uznaniem,
ofiarność i trud połóż na nie.
Dodaj charakteru siłę
i nieziemski wręcz wysiłek,
refleks i odpowiedzialność,
dobroć, sprawność oraz karność.
Dosyp szczyptę otwartości
i sto procent stanowczości.
Dopraw wszystko fachowością,
zimnej krwi sporą ilością.
Dodaj też jaszczurki zwinność,
byś mógł czynić swą powinność.
Zaufania jeszcze więcej
i gotowość do poświęceń.
Oto już recepta cała,
bym strażaka w domu miała !

/"Przepis na strażka" - autor nn./

Na przełomie roku oprócz prezentów gwiazdkowych  trafił nam się jeszcze jeden, taki nienamacalny za to sprawiający, że źrenice rozszerzają się do granic możliwości, buzia jakoś jak samoistnie zapomina się zamknąć, a serce bije znacznie mocniej...




















 Dziękujemy Mateuszowi i Nulce (za to że ma Mateusza) - to była niesamowita frajda dla tego małego rozumku...
 
we love you...



27 komentarzy:

  1. Łaaaa ale fajnie! Wypas tak zwany :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale super! Moj Olek oszalałby z radości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widziałam jego reakcji na żywo...ale od taty wiem, ze był zdezorientowany - że jak to!? - na żywo!

      Usuń
  3. Ojej, Maurycy jeżeli zostaniesz strażakiem skradniesz moje serce:) ( co ja piszę, przecież Ty już je skradłeś ) <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm sama nie wiem... - jeszcze się zastanawia nad rycerzem lub piratem... a mamma by chciała aby był sobą...

      Usuń
  4. Oj wiem jaka to frajda dla dzieci...zazdroszę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale Maurycy musiał się cieszyć na widok wozu strażackiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie byłam przy tym, ale z opisu i zdjęć wynika, że była to radość wszechobecna :)))

      Usuń
  6. super!to był na pewno wspaniały dzień!
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  7. Taka wizyta na długo zapadnie w pamięci a fazę zamiłowania i chęci zostania strażakiem musi przejść chyba każdy młody kawaler ....
    u nas Młody nawet w zeszłym roku na balu przebierańców był strażakiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś jest w tych "sikawkach" :))) Pozdrawiam Was gorąco - bo zimno jeszcze nie jest :)))

      Usuń
  8. ale fajna wizyta!! ja też tak chcę :D chyba odwiedzę tutejszych strażaków przy okazji :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Już widzę szał w oczach Matiego jakby mógł być na miejscu Maurycego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko da się zrobić... ii będzie szał :)))) Pozdrawiamy :)))

      Usuń
  10. ale super, kurde zazdrościmy WAM ;d
    pozdrawiamy www.kacikkuby.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Atrakcja absolutnie do pomnożenia :))) Pozdrawiamy :)))

      Usuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. widać w oczach tą frajdę i wcale mu się nie dziwie, sama bym chętnie wsiadła za stery;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, oczki się błyszczały jak szalone... Pozdrawiamy :)

      Usuń

Za komentarze dziękujemy w krótkim czasie się pewnie zrekompensujemy :)