sobota, 1 listopada 2014

Jakie HALLO...

Nigdy nie doceniałam horrorów, prawdę mówiąc  ten gatunek twórczości mogły dla mnie nie istnieć, nie bawi mnie taki rodzaj adrenaliny, mam nietypową pamięć do obrazów, zapamiętuje kadry, wyrazy twarzy i długo trzymam je w pamięci a nierzadko dokładam trochę od swojej wyobraźni  i w chwilach najmniej odpowiednich, mam gotowe „strachy na lachy”… tak odchorowałam kinową wersję "Pasji", a szczególnie twarz szatana…jakieś trzy miesiące to trwało…
A wiec, ja horro-hallowenowa  absolutnie nie jestem…

Ja nie – ale Madrycka ewidentnie kręcą tematy duchów, potworów, smoków, wspomnianych wcześniej dinozaurów… A skoro tak, to wyciągamy z tego „święta” to co nam pasuje – i mamy kolejną okazje do wspólnej kolacji ze śmiechem w tle…

Bo takie tło jest do przyjęcia …













Dla Maurycka to jak na razie święto DYŃKI, PLACUCHÓW DYŃKOWYCH, DUSZKA KACPERKA, DUCHÓW ŁAKOMCZUCHÓW, PAJĄKA TURKUSA, NETOPERKA, I WODY OGNISTEJ *PO KTÓREJ SIĘ PALI JAK SMOK WAWELSKI…

„Mamuś, ale ja nie palę, po tej wodzie,  daj swoją ! Ty masz więcej ognia!”


*Herbata z malinami ;)

16 komentarzy:

  1. Orrorów też nie trawię;)) Za to podobnie jak Maurycy bawię się rewelacyjnie przy wszelkich robótkach dyniowatych;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze wiedziałam ze ty pasujesz na matkę mojego syna :)) jakkolwiek to brzmi - wiem, że dobrze by się z wami bawił :))))

      Usuń
  2. Mam tak samo jak TY!:) Przed oczami latają mi później te paskudne obrazy a ja odchorowuję taki seans :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie odchorowywanie i w gacie s.... :))))

      Usuń
  3. Ja horrory uwielbiałam kiedyś.. teraz mniej.. mam poza tym wrażenie, że kino horrorów jest dużo gorsze niż w latach 90-tych :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu ty mroczna madame - ty się chyba niczego nie boisz :))))

      Usuń
  4. piękna mama jak zwykle. jestem zachwycona !

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejna rzeczy, która nas łączy; ja też nie znoszę horrorów:) Za to Halloween w Waszym wydaniu genialne:) My się w tym roku nie bawiliśmy, póki co Majka zdecydowanie woli urządzać przyjęcia księżniczkowe, hahaha;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm jak ja bym się chętnie na takie księżniczkowe wybrała ....

      Usuń

Za komentarze dziękujemy w krótkim czasie się pewnie zrekompensujemy :)