piątek, 6 września 2013

Spod Sopot...




Zawsze warto wierzyć…


nie zaszkodzi też liczyć…


Warto zachwycić się tym co ukryte...



I spróbować czegoś innego niż wszyscy….




I mieć z tego Radość…


Tak wiemy bywa, że to wszystko męczy…




Niektórym nawet sodówka uderza…



(można wybaczyć – efekt monciak’owski)
Na szczęście nie wszystkich dotyczy J


Wszystko to, po to by ślad po sobie zostawić…


choćby na chwilę ulotną...


poczuć się syto...


i wszechmogąco...


Bo czego nam więcej potrzeba…




No tak,  może chleba…



A nie, jeszcze jednego…

Słońca zachodzącego…







By później móc podsumować:
   
…”wszystko to stało się między wschodem i zachodem tego samego słońca" P. Coelho

„Niektóre zachody słońca są tak różowe, że trudno o większe bezguście.” T. Pratchett


Ten taki był…



24 komentarze:

  1. Wesoła wycieczka. Pierwszy raz od wielu lat w tym roku wypatrując Heleny nie byłam w Sopocie:-)
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to zatok będziesz z Heleną wypatrywać mew :)))

      Usuń
  2. Kochana, jak ja Was uwielbiam!!!!!! Twoje pióro nie zna granic!!!! Bosko!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam - właśnie czasem się wypisuję :))) znaczy się czas się kończy - właśnie od kilku dni mam poczucie, że za mało piszę :))) ale ty mnie zawsze nastrajasz pozytywnie swoimi komentarzami - dziękuję Aniu :)))

      Usuń
  3. Uwielbiam do Was wpadać! No gęba sama się śmieje :)))) Tęcza z poprzedniago posta niesamowita!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i a propos gęby polecam (tak mi się skojarzyło) http://bosko.pl/muzyka/video/marcin-styczen-Oj-gebo-moja.html
      Dziękuję za tęczowy komentarz :))

      Usuń
  4. I ja też wpadam, żeby mi się ta pochmurna niedziela rozpogodziła :)))
    Też bym chciała zabrać dziewczynki w rejs. Nawet wczoraj nadrabiałam rodzinkę.pl i sobie pomyślałam, jak fajnie by było spędzić wakacje nad polskim morzem w takim domku tuż przy plaży, żeby sobie móc wieczorem spoglądać na morze, kiedy już dziewczynki będą ładnie (!!! hahaha) spać :)))
    A tak poza tym - jak z journala wyglądacie, to się nie dziwię, że tatuś ma DOŚĆ :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze słowem dość - to inna anegdota - ale o tym może następnym razem:))) Jeszcze nie jeden zachód słońca przed Wami - i ten z i ten bez dziewczynek :))) Buziaki serdeczne :)))

      Usuń
  5. super wygladacie;)Pozdrawiamy cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  6. Och pięknie! Pięknie to wszystko napisałaś i pokazałaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejsce i wspomnienia mi to ułatwiły :))) Merci :)))

      Usuń
  7. Świetny set i piękne zdjęcia:)
    http://memoriems.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Widać,że pięknie wypoczywacie i super się bawicie. Oh, jak ja Wam zazdroszczę tego morza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjątkowo naładowałam akumulatory chyba na pół roku :))) A morze nie zając - nie ucieknie :))

      Usuń
  9. pięknie :D jak ja kocham morze...jak patrzę na te Wasze zdjęcia, to wspominam swój ostatni pobyt w Łebie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspomnienia to piękna rzecz - dla mnie bezcenna :))

      Usuń
  10. Martusiu, jak ja uwielbiam na Was patrzeć! Zawsze albo uśmiech na twarz wstępuje albo takie delikatne ukłucie w sercu z czułości powstałe...

    OdpowiedzUsuń
  11. można zapytać z jakiej firmy Twoja mokasyny....bo są boooskie:)
    z gory dziękuj

    OdpowiedzUsuń
  12. yyy i przepraszam za małe myszki które pozjadały literki w poprzednim komentarzu ;)

    OdpowiedzUsuń

Za komentarze dziękujemy w krótkim czasie się pewnie zrekompensujemy :)