środa, 3 grudnia 2014

Odlczanie...START - czyli Kalendarz Adwentowy

Ubiegłoroczny był tym pierwszym a ponieważ bardzo umilał nam grudniowe dni nawet przez chwilę nie zastanawiałam się i pytanie raczej nie brzmiało czy, tylko jaki…


I tu znów odniosłam się do dobrych praktyk sprzed roku – bo zależało mi na tym, aby było na nim widać upływ czasu umożliwiający odliczanie – więc gotowe szyjątka w całości -  raczej odpadały, torebeczki muszą znikać tak aby można było policzyć ile jeszcze dni zostało do upragnionych świąt… Moim zdaniem naprawdę warto zainwestować trochę czasu na przygotowanie takiego dzieła,  dzięki niemu nie tylko uczymy nasze dzieci cierpliwości umilając przy tym czas oczekiwania na coś bardzo ważnego ale także zbliżamy się do siebie – poprzez wspólne wykonywanie adwentowych zadań…







Zapach świąt powoli się wyłania...



wdech, wydech, wdech...



9 komentarzy:

  1. Wspaniały kalendarz adwentowy! Myślę, że my w przyszłym roku też pokusimy się o stworzenie czegoś równie wyjątkowego :)
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam w takim razie patent z torebeczkami/paczuszkami - jest bardzo czytelny dla dziecka...

      Usuń
  2. Piękny. Mi też właśnie zależało na tym, żeby mijające dni były widoczne, a pozostałe dni do świat łatwe do policzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas od dawna po dwanaście jest osiemnaście :)))

      Usuń
  3. Świetnie się prezentuje:)) Widzę, że również jak my zakupiliścies spinacze w Tigerze:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie właśnie te spinacze zaintrygowały :)

      Usuń
    2. Ala pomyślałam o sobie i o wycinaniu 24 cyferek i wylądowały w koszyku :)))

      Usuń
    3. Są świetne i pilnuje aby się nie zgubiły - bo posłużą przez jakiś czas :)))

      Usuń

Za komentarze dziękujemy w krótkim czasie się pewnie zrekompensujemy :)