czwartek, 6 lutego 2014

"Ale to już było..." - odcinek 10


Nieskromnie przyznam, ze stęskniłam się już za naszym serialem – ale szczerze też powiedzieć muszę, ze czasem nie ogarniam planu zdjęciowego i najzwyczajniej w świecie brakuje mi możliwości dublowania… niestety kontrakt podpisany z głównym bohaterem nie przewiduje żadnych dubli- wszystko „leci” LIVE ;)))

I tak kręcimy całe dnie…


 Nosem także…


Nawijamy…



Rozwijamy…


Bywa, że się coś przyczepi…


albo i ulepi…



przede wszystkim  działamy spontanicznie…


W końcu zawsze można co nie co dociąć…




Ważne aby się nie dać…


I z sercem na dłoni /wróć bucie/…


Bez zbędnych ograniczeń…





szukać…


mądrze…


wokół siebie…



dobrych treści…





Tylko wtedy to co najlepsze…



Zostanie na deser…






Jeśli komuś narobiliśmy „smaka”
na poprzednie odcinki …
to..

16 komentarzy:

  1. Ależ jestem głodna... właśnie liżę monitor.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wpraszam się do Was na taki deser :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Marusia ależ smakowicie w tym odcinku! W brzuchu burczy na całego :)
    I oczy wypatruję bo taki piękny pled w Rudolfy widze <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze oczy wypatrzyły :))) Rozchwytywany w owym okresie :))) (made by pepco)

      Usuń
  4. Właśnie poczułam atak małego Głoda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. proponuję iść za ciosem :))) do lodówki :)))

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Też mam do nich słabość - mimo, ze wiem że tą porą to nic "dobrego" - ale oczy musiały :)))))

      Usuń
  6. Boski odcinek.. A ja mam ochotę na słodkie a w domu nic..:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pędź milę wycałować - na godzinę starczy :))

      Usuń
  7. Super zestawienie, bardzo fajnie się oglądało!

    OdpowiedzUsuń

Za komentarze dziękujemy w krótkim czasie się pewnie zrekompensujemy :)