niedziela, 31 sierpnia 2014

3,2,1 START





No to startujemy...
Wiem, że nie jest to falstart...
To będzie dobry START! 
Były treningi, była rozgrzewka, zakwasów się nie spodziewamy!


 Przed przystąpieniem do "bitwy" dokładnie zbadaliśmy teren, tak by jak najlepiej poznać "przeciwnika"...








Zadbaliśmy także o DRESkod...





...i właściwe oznakowanie...




A jeśli nawet nie będziesz pierwszy na mecie - to i tak jesteś ZWYCIĘZCĄ, 

naszym MISZTSZEM!



...

P.S. Niniejszy post miał mieć charakter głównie dopingujący /do boju/...ale ...

Wpis męża oparty na faktach...

...mój syn w "wigilijny wieczór" przed premierą przedszkola wpadł na pomysł bym uśpił go jak dzidziusia(bujając w ramionach i nucąc kołysanki), gdy w pewnym momencie przerwałem i przypomniałem o przedszkolu,on wygłosił manifest: Tatusiu , ale ja jeszcze chcę być dzidziusiem!:-)...


14 komentarzy:

  1. Dla dorosłego , który patrzy na wszystko z innego punku świata wyjście do przedszkola może mieć charakter miłej przygody, ale dla malucha to przejście przez drzwi w zupełnie nie znane i Bóg jeden wie czy dobre otoczenie może przerażać, więc ja Cię drogi tatusiu podziwiam , bo jak czasem ciężko mnie rozczulić to maluch mówiący że chce być jeszcze dzidziusiem i bezceremonialnie tulący się do ramienia na pewno rozczuliłby mnie na tyle , że chyba tuliłabym go do samego rana ! Pozdrawiam Was serdecznie i Maurycemu życzę samych super doświadczeń :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tata ma często "szczęście" do takich ceremonialnych chwil :)) Zgadzam się, że dla dziecka to krok siedmiomilowy - zmiana wszystkiego, rytmu dnia, otoczenia, posiłków, nawyków - nic już nie jest takie jak było (od poniedziałku do piątku) - bo w soboty to już wszystko wolno :)))

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Jak na razie mały odwet - ale pracujemy nad tym :)))

      Usuń
  3. :)))) Uwielbiam Was!:)) Będzie dobrze, a jak!:)) Maurycy zaczyna świat zdobywać:) Powodzenia i uściski:))

    OdpowiedzUsuń
  4. dał radę? co za pytanie, pewnie, że dał. i jak było?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu było bardzo dobrze - przez pierwsze trzy dni - teraz trochę płacz innych dzieci robi swoje - ale tylko rano :))))

      Usuń
  5. widzę, że też macie całą kolekcję plecaczków:) Czyżby Mama miała problem z dokonywaniem wyboru ;D

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha:))) Mamy jeszcze pieska - był z nami cały rok - bo jeż to nowy nabytek i lanczówka małpka (trochę nie wykorzystana )

      Usuń

Za komentarze dziękujemy w krótkim czasie się pewnie zrekompensujemy :)