poniedziałek, 22 kwietnia 2013

„Parkour” - czyli PARK=COOL



Nie tylko trawka, drzewka i kwiatki budzą się z długiego letargu – także zwierzęta czekały z utęsknieniem na „cieplej”  - mamy kilka zaprzyjaźnionych egzemplarzy z tego gatunku więc musieliśmy się z nimi przywitać tej wiosny ;))

...ale najpierw był parkour…


Oczywiście musiałem zaliczyć scenę... 
A następnie sprawdzić co słychać u znajomych...i troszkę ich podtuczyć...





Wśród nich nie mogło zabraknąć ulubieńców – których Maurycy uplasował (słusznie zresztą) jako rodzinkę ulubionego renifera Rudolfa – mowa o Danielach – coś mu tylko nie pasowało, że nie mają czerwonego nosa ;)


Małe podziękowanie :)


Po wyczerpującym popołudniu – można było trochę pogwiazdożyć….

  
Z powagą zimnego łokcia…


I luzemmmm cwaniaka ...


 Jeszcze nie raz tej wiosny zaparkourze :))))


35 komentarzy:

  1. świetna relacja, widać że super zabawa!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaaaaa, ale ja lubię takie malunki ! :D A synek ma genialne okulary i czapę ! Totalny odjazd ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odjazdowo to się trzyma tego zestawu i nie chce niczego innego - ale chyba znajdę na to jakiś sposób :)))

      Usuń
  3. Takie dziwnie znajome to miejsce :D I my musimy Wojtka zapoznać z tymi zwierzakami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie!!! Polecamy - ale najlepiej w tygodniu bo w weekend to dużo amatorów przyjaciół zwierząt :))))

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Cóż żyły jakieś 2 godziny i ciach - Maurycy już wie, że się nie rozginają :)))

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. To jest nic - uwielbia grzebać w mojej szafie :))) A jak się wystylizuje to boki zrywać :)

      Usuń
  6. hihihiii ale czad! A fotka z sarenką jest mega słodka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Bo ze mnie to taki spadochroniarz od zawsze, przywiązuje się do rzeczy :))) Tu w wydaniu asystentki fotografa :)))

      Usuń
  8. Luzer z Maurycego, nie ma co :-)
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się niebywale ciesze że to tylko jedno z jego wcieleń :)))

      Usuń
  9. Nooo Ci " powiem " Maurycy lans i bans bez dwóch zdań:D
    a mama to wygląda jak starsza siostra, a nie mama:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam z tym "problem" - niedługo zmiana kodu na trójkę z przodu ... a mąż jak mam adidasy każe mi się przebrać - bo mówi że on się prokuratorowi nie będzie tłumaczył :)))

      Usuń
  10. jak zwykle u Ciebie - super ;)

    zapraszam w końcu i do mnie :)

    http://islandofflove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ile d'amour - odwiedzone i serducho zostawione :)))

      Usuń
  11. No No.... Zdjecie na sciance..prawdziwy Czad! Wygladacie swietnie.... Kochana.. A Pasujecie do siebie jak nie wiem:-)))

    OdpowiedzUsuń
  12. stęskniłam się za Wami :)!!!
    tak na chwilunie wpadam się przywitać buziaka dać i uciekam do tej stery prasowania:/!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odwzajemniam tęsknotę i stertę prasowania także :)))

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, ze wszystko zostanie na swoim miejscu.

      Usuń
  14. Normalnie - nie pogadasz :D Chodniki są Wasze :)))) Cudowni jak zawsze :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha dzisiaj Nina chciała powiedzieć : dziadku jesteś krawcem
      a wyszło jej - dziadku jesteś kra kra krawężnikiem :D

      Usuń
  15. Piękne okulary!
    Fajny mieliście dzionek :)
    A gdzie takie ZOO macie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcielibyśmy mieć ZOO - ale musimy się zadowolić Parkiem :)))

      Usuń
  16. Cudne malarskie tło do sesji.....
    No i te niebieskie okulary :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety okulary pagibły - wniosek - nie są z plasteliny :)))

      Usuń
  17. Świetne klimatyczne zdjęćia zwłaszcza te pierwsze - super tło
    A synek w tych okularach wygląda jak urodzona gwiazda!
    Pozdrawiami zapraszam do nas

    www.modnysyn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Za komentarze dziękujemy w krótkim czasie się pewnie zrekompensujemy :)